pisarz tagged posts

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Mai Porczyńskiej-Szarapy

27ce9d65faf515ca568eb5d9ff6ce678Do trzeciej klasy szkoły podstawowej czytałam niewiele, ku rozpaczy mojej mamy. Ale wtedy odkryłam Astrid Lindgren, Artura Conana Doyla, Agathę Christie, Małgorzatę Musierowicz, Edmunda Niziurskiego i wielu innych pisarzy, i…przepadłam z kretesem. Pochłaniałam książki hurtowo. Jedną z moich ukochanych książek z dzieciństwa są „Dzieci z Bullerbyn”, byłam zachwycona i oczarowana, powieść pobudziła moją wyobraźnię i rozkochała w słowie drukowanym.

Maja Porczyńska-Szarapa

Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Anny Strzelec

i8^cimgpsh_orig„Awantura o Basię” – książka, którą dostałam od Mamy, po moim powrocie z sanatorium, seria „Ani z Zielonego Wzgórza”, którą sukcesywnie obdarowywała mnie moja Mama oraz winylowa płyta z piosenkami Piotra Szczepanika.

Anna Strzelec – Schutz

 

Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Edyty Świętek.

11118299_809368309140147_1422315532_n1. „Opowieść o Ewie” Z. Brzozowskiego – najczęściej czytana przeze mnie książka

2. „Przygody Filonka Bezogonka” G. Knutssona

3. „Dzieci z Bullerbyn” – kto z nas nie chciał tam zamieszkać?

4. „W pogoni za mwe” K. Giżyckiego – marzyłam o takich zabawach i przygodach

5. Cała seria o Ani Schirley L.M. Montgomery

6. „Ucho od śledzia” Ożogowskiej

7. Wszystko, co dla młodzieży napisali: Musierowicz, Siesicka, Nienacki… I dużo, dużo więcej – nie sposób wymienić nawet tych najważniejszych.

Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Karoliny Wilczyńskiej

11156163_10203995414190514_8450755034811047997_nZaczęłam czytać, gdy miałam niecałe 5 lat. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce, często lektury wcale nie dziecięce. Do dziś pamiętam wiele wierszy ze zbioru, który dziadkowie mieli w biblioteczce, a „Śmierć pułkownika” i „Powrót taty” znam na pamięć do dziś. Za to nie mogłam znieść bajek Andersena – przerażały mnie. Potem był „Winnetou” i fascynacja kulturą Indian Ameryki Północnej, po drodze Siesicka i Musierowicz. A potem, w wieku wczesnych „nastu” lat – Stachura, Hłasko. Na zmianę z Jasnorzewską – Pawlikowską i Poświatowską. Gdy teraz na to patrzę, to przestaję się dziwić, że wyrosłam na niepoprawną romantyczkę gotową dać głowę za miłość, przyjaźń i ideały.

Karolina Wilczyńska

Read More

Półka ulubionych książek Katarzyny Puzyńskiej

11093388_1579742092309175_1074837636_nOto kilka (nie wszystkie!) moich ulubionych półek z książkami, a na nich: Agatha Christie, Stieg Larsson, Camilla Läckberg, Åka Edwardson, Håkan Nesser, JRR Tolkien, Kathy Reichs, Tess Gerritsen, Terry Pratchett, Gillian Flynn, Yrsa Sigurdardóttir, Donna Tartt, Fiodor Dostojewski, Eduardo Mendoza, Carlos Ruiz Zafón, Jonas Jonasson i wiele, wiele innych… Na ulubione półki trafiły też moje powieści. W końcu to spełnienie marzeń…

Katarzyna Puzyńska

 

11128305_1579742022309182_905953670_n

11093332_1579742208975830_1940316680_n (1)

 

 

 

 

 

 

 

 

11157978_1579742158975835_1893423814_n

Read More

UMBERTO ECO „TEMAT NA PIERWSZĄ STRONĘ” ***

99fab6909c3fa8331bfc20113a1cb111_4KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO NOIR SUR BLANC

Colonna, pięćdziesięcioletni niespełniony pisarz, dziennikarz i tłumacz z niemieckiego – niespełniony także jako człowiek – dostaje życiową szansę: przez rok ma być świadkiem powstawania nowego dziennika, a następnie jako tzw. „murzyn” opisać cały ten proces w bestsellerowej książce. Szkopuł tylko w tym, że cała sprawa jest cynicznym blefem, czego zleceniodawca od początku przed Colonną nie ukrywa, a rzekoma gazeta prawdopodobnie nigdy się nie ukaże, ma jedynie służyć wpływowemu wydawcy jako narzędzie nacisku politycznego...

Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Piotra Pochuro.

af912ad63b95a4a0b8c8cd35bf05a369Kiedyś czytała mi je mama do poduszki. Baśnie Andersena, różne bajki. A nawet, jak już byłem starszy i tajniki składania liter w zdania nie były mi tak bardzo obce, mama czytała “Pana Tadeusza”. Później zmierzyłem się z nim pod koniec szkoły podstawowej, ale było to ciężkie starcie. Choć fakt, iż już ten utwór znałem w wersji mówionej ułatwiał mi brnięcie przez pisemne archaizmy. Teraz czasem też lubię sobie do “Pana Tadzia” wrócić i raz na jakiś czas odświeżyć. Ale jednak, jeśli chodzi o głębokie dzieciństwo z ery przedpiśmiennej, to stanowczo i jak najbardziej Andersen. Bardzo lubiłem oglądać przepiękne ilustracje Szancera. A moje ulubione bajki to ta o ołowianym żołnierzyku i o imbryku.

Piotr Pochuro

Read More