Półka ulubionych książek Sylwii Zientek

11131977_10153237653529634_1678033369_nPółka ulubionych książek nie mieści się w kadrze, musiałby to być sporych rozmiarów regał. Tak wiele jest tych tytułów… Moi mistrzowie to: Flaubert, Faulkner, Sontag, Shalev, Oz, Zagajewski, White, Proust, Sebald, Dickinson, Schulz, Marai i największy z literackich bóstw – Vargas Llosa.

Sylwia Zientek

Read More

Z listów do KzK. List drugi.

gryzipiorek s

Kochani Państwo.
W was cała moja nadzieja. Napisałam kilka książek. Znajomi to się porozkładali ze śmiechu, jak to czytali. Ja piszę nawet lepiej niż ta pani redaktor Kursa. Mi się udaje jeszcze śmieszniej. Nie wiem czemu nie chcą mnie wydać. Czy mogę przysłać swoje teksty. Będę bardzo wdzięczna, bo ja jestem waszą idolką. Pozdrawiam.

XXX

Pani list sprawił nam ogromną przyjemność ale też napełnił obawą. Chętnie przeczytalibyśmy Pani książki ale panicznie boimy się rozłożyć. Na trawniku przed redakcją rozkłada się wrona i to już jest trudno wytrzymać. Co dopiero, gdyby się rozłożyła cała redakcja?

W tej sytuacji najlepiej będzie, jeśli Panią – naszą idolkę – będziemy podziwiać na odległość. Im większą – tym lepiej.
Z poważaniem
r...

Read More

Sprawiedliwość musi być – fragment 2 – Małgorzata Kursa

21-04-2015 2set 1082Do czynności domowych, których nie lubiła, zaliczało się również odkurzanie. Jej kręgosłup protestował wielkim głosem, kiedy się schylała, a złośliwe okno, latem szeroko otwarte, waliło ją w głowę, bo przeważnie o nim zapominała. Dlatego zwykle odkurzał Antoni, co z jednej strony ją cieszyło, z drugiej – denerwowało. Cieszyło, bo dzięki temu oszczędzała własną konstrukcję. Denerwowało, bo Antoni był przeraźliwie dokładny i niewielkie pomieszczenie potrafił odkurzać przez godzinę. Chowała się wtedy w wolnym pokoju dziecka i siadała przy komputerze, żeby się nie stresować. Komputer był objawieniem jej życia. Swego czasu z nudów pisywała krótkie felietony do lokalnej gazetki i czyniła to z początku na przeraźliwie hałaśliwej maszynie elektrycznej brata...

Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Piotra Pochuro.

af912ad63b95a4a0b8c8cd35bf05a369Kiedyś czytała mi je mama do poduszki. Baśnie Andersena, różne bajki. A nawet, jak już byłem starszy i tajniki składania liter w zdania nie były mi tak bardzo obce, mama czytała “Pana Tadeusza”. Później zmierzyłem się z nim pod koniec szkoły podstawowej, ale było to ciężkie starcie. Choć fakt, iż już ten utwór znałem w wersji mówionej ułatwiał mi brnięcie przez pisemne archaizmy. Teraz czasem też lubię sobie do “Pana Tadzia” wrócić i raz na jakiś czas odświeżyć. Ale jednak, jeśli chodzi o głębokie dzieciństwo z ery przedpiśmiennej, to stanowczo i jak najbardziej Andersen. Bardzo lubiłem oglądać przepiękne ilustracje Szancera. A moje ulubione bajki to ta o ołowianym żołnierzyku i o imbryku.

Piotr Pochuro

Read More

MARIUSZ ZIELKE „Człowiek, który musiał umrzeć” ***

994178_10203946701977819_4693228158481213152_nKSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. CZARNA OWCA.

„Poziom syfu w tym kraju sięgnął już brzegów kotła. Zaraz się wyleje, wykipi i oby wówczas nie doszło do przejęcia władzy przez jakichś nacjonalistów, bo będziemy mieć trzecią wojnę światową. Konflikty wybuchają z bardziej błahych powodów. Chociaż kogo dziś obchodzi taka Polska…” (str.71).
Zaczęłam od cytatu, bo ta książka obnaża to, co dzieje się w naszym kraju. Kliki, koterie, układy, korupcja. To świetnie napisany kryminał, zaczynający się od samobójczej śmierci dziennikarza śledczego Jarosława Stanowskiego, który interesował się niebyt czystymi interesami najbogatszego Polaka i jego powiązaniami ze światem polityki...

Read More

Sprawiedliwość musi być – fragment 1 – Małgorzata Kursa

21-04-2015 2set 1195Gośka lubiła wstawać rano, bo miała wrażenie, że dzień jej się wtedy wydłuża na tyle, by zmieścić w jego ramach wszelkie czynności domowe i osobiste przyjemności. Zaczynała od obowiązków, by jak najszybciej mieć je z głowy. Już dawno stwierdziła osobiście, że obowiązek, który się polubi, przestaje być karą boską, a zamienia w rozrywkę.
Rano wstawała pierwsza, szykowała śniadanie i budziła małżonka, który szedł do pracy. Po jego wyjściu zajmowała się najpilniejszymi rzeczami, których już w żaden sposób nie dało się odłożyć. Jeśli było to prasowanie – a nie przepadała za nim, bo deska była niestabilna, co ją cholernie denerwowało – włączała radio i podśpiewywała razem z nim, co sprawiało, że prasowanie leciało jak lawina ze zbocza górskiego...

Read More

GRZEGORZ KOZERA „Króliki Pana Boga” ***

13690_10203961850716528_2448950355955255383_nKoniec wojny. Adam – dziewiętnastoletni chłopak, wywieziony na roboty do Niemiec, Honza – jedenastolatek z obozu i Halina, znana z wcześniejszej powieści tego autora, „Berlin, późne lato” – więźniarka obozu koncentracyjnego. Trójka bohaterów wyrusza z Niemiec, podzielonych między Amerykanów i Rosjan, do Polski. Bardzo trudna i obfitująca w wiele wydarzeń podróż. Głód, wycieńczenie, gruźlica Honzy. Niestety, to nie jest najgorsze. Największym niebezpieczeństwem są ludzie. Nie tylko Niemcy i Sowieci, bardzo często wielonarodowościowy tłum, wreszcie wolny ale zdezorientowany, zdziczały, nieumiejący znaleźć się w nowej rzeczywistości. Powieść Grzegorza Kozery jest wstrząsająca przez swój przekaz, pokazanie jak łatwo można człowieka obedrzeć z godności...

Read More

Półka ulubionych książek Kasi Bulicz-Kasprzak

P1400728 Półka z ukochanymi książkami jest tak długa, jak moje życie. Stoją na niej książeczki z serii „Poczytaj mi mamo”, powieści Juliusza Verne’a, którymi zaczytywałam się w młodości, komiksy Tadeusza Baranowskiego, dramaty Williama Shakespeare’a, poezje Cypriana Kamila Norwida. Ważne dla mnie książki często związane są z ważnymi wydarzeniami w moim życiu. „Klubem Pickwicka” Karola Dickensa wypełniałam stresujący czas egzaminów do szkoły średniej. Philipa K.. Dick’a poznałam na pierwszym roku studiów. P1400635„Przejście” Connie Willis i „Sherwood” Tomasza Pacyńskiego czytałam, gdy byłam w ciąży. Są książki, w które uciekam, gdy mi smutno, są też takie, którym pozwalam, by mnie zasmuciły...
Read More

Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Anny Sakowicz

11145985_1619137208330028_1550817093_nMoje dzieciństwo wypełnione było różnymi książkami. Nawet takimi, które „wydawałam” sama. Wycinałam kartki, rysowałam obrazki, wpisywałam tekst, robiłam okładkę i całość mama zszywała igłą z nitką. Uwielbiałam też bawić się w bibliotekę. Mój dom rodzinny wypełniony był książkami, więc robiłam karty biblioteczne i wypożyczałam książki lalkom i miśkom, a czasami udawało mi się namówić do zabawy brata.
Jest kilka książek, które szczególnie zapamiętałam. Uwielbiałam „Dzieci z Bullerbyn” Astrid Lindgren, pewnie jak większość dzieci. Jednak taką najniezwyklejszą książką było dla mnie „Wio, Leokadio” Joanny Kulmowej. Nie wiem dlaczego, ale magię tej książki pewnie noszę w sobie do dziś...

Read More

Losy dobrego żołnierza Szwejka czasu wojny światowej – uwaga, nadciąga dobry żołnierz!

375710-352x500„No to nam zabili Ferdynanda!” powiedziała pani Mullerowa a od tego czasu minęło już 100 lat. Za parę lat nadejdzie też jubileusz wydania nasłynniejszej czeskiej powieści wszechczasów a zarazem książki, od której zaczął się cały wielki nurt powieści wojskowej czy też antywojskowej. O niej samej a także o tłumaczeniu Antoniego Kroha już wkrótce, a na razie zapraszamy do zabawy przy najnowszym wydaniu przygotowanym przez „Znak”.
Mówią, że Szwejk był idiotą z urzędu. Może tak – ale byle kto nie wyjdzie z wdziękiem z tylu niebezpieczeństw i towarzystwa morderczych głupców z władzą absolutną… A zatem: weźmy kufel dobrego czeskiego piwa i poczytajmy…

POL

Read More