Opakowanie

Co jakiś czas przyglądam się sobie z uwagą, żeby sprawdzić, czy nie za bardzo lasuje mi się opakowanie. Przyjrzałam się i dziś. I przyszło mi do głowy, że gdyby w naszym pięknym kraju ogłoszono ranking na największą ofermę, zdobyłabym niechybnie zaszczytne pierwsze miejsce. Nie wiem dokładnie, na czym to polega, ale moje wrodzone zdolności w tej materii rosną proporcjonalnie do przebiegu licznika. W tej chwili dysponuję rozległym siniakiem typu „azjatycki” (żółty) na lewym ramieniu. Na drugiej ręce poniżej łokcia widnieje soczystej śliwkowej barwy nabytek uzyskany wczoraj przy zacieśnianiu kontaktu z klamką. Obie nogi ozdabiają siniaki typu „dwugroszówka” symetrycznie rozsiane i, szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, jak je zdobyłam...
Read More