Książki mojego dzieciństwa – takie małe wspomnienie Karoliny Wilczyńskiej

11156163_10203995414190514_8450755034811047997_nZaczęłam czytać, gdy miałam niecałe 5 lat. Czytałam wszystko, co wpadło mi w ręce, często lektury wcale nie dziecięce. Do dziś pamiętam wiele wierszy ze zbioru, który dziadkowie mieli w biblioteczce, a ?Śmierć pułkownika? i ?Powrót taty? znam na pamięć do dziś. Za to nie mogłam znieść bajek Andersena ? przerażały mnie. Potem był ?Winnetou? i fascynacja kulturą Indian Ameryki Północnej, po drodze Siesicka i Musierowicz. A potem, w wieku wczesnych ?nastu? lat ? Stachura, Hłasko. Na zmianę z Jasnorzewską – Pawlikowską i Poświatowską. Gdy teraz na to patrzę, to przestaję się dziwić, że wyrosłam na niepoprawną romantyczkę gotową dać głowę za miłość, przyjaźń i ideały.

Karolina Wilczyńska

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>