ASHLEY AUDRAIN „ODRUCH”*****

ASHLEY AUDRAIN „ODRUCH”*****   152780295_5822178474474881_5018664444912516690_o
PRZEKŁAD: ŁUKASZ PRASKI
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO PRÓSZYŃSKI I S-KA

Blythe Connor miała wszystko, kochającego męża, dwójkę dzieci, szczęśliwy dom. Jednak z jakichś powodów wszystko to straciła. Czy podobnie jak jej matka i babka nie potrafiła podołać wyzwaniom jakie niesie za sobą macierzyństwo, czy tak jak one nie potrafiła kochać? Porzucona przez matkę, gdy była nastolatką, zawsze zmagała się z piętnem odrzucenia. Za wszelką cenę chciała przerwać fatalny krąg kobiet w swojej rodzinie, kobiet dysfunkcyjnych, kobiet które nie potrafiły obdarzyć miłością, zarówno swoich córek jak i mężczyzn.
Początkowo wszystko wskazuje na to, że z nią będzie inaczej. Ma kochającego partnera, wspaniałych teściów, wkrótce ich rodzina powiększy się o wyczekane dziecko. Po ciężkim porodzie, na świat przychodzi ukochana córeczka Violet. Jednak, Blythe nie potrafi dać sobie rady z nową rzeczywistością, od pierwszych dni ma problemy z nawiązaniem z córka więzi. Zaczyna zastanawiać się czy potrafi być dobrą matką, czy podobnie jak jej matka i babka jest napiętnowana, a może to jednak z córeczką jest coś nie tak… Dziewczynka uwielbiana przez ojca i dziadków, zupełnie inaczej zachowuje się w towarzystwie matki, choć ta niczego nie ułatwia. Blythe nie widzi w niej słodkiego aniołka, dziewczynka ma napady złości, zachowuje się podejrzanie, z czasem dochodzi do dziwnych wypadków w szkole. Mąż ignoruje sygnały, zarzucając żonie brak miłości do córki, a ona, sama już nie wie czy naprawdę jest uprzedzona do dziecka, a może tylko ona widzi prawdziwe oblicze dziewczynki…
Sytuacja zmienia się, gdy na świat przychodzi drugie dziecko, ukochany synek Sam. Blythe wreszcie rozumie co znaczy matczyna miłość, czym jest więź łącząca noworodka z matką. Wszystkie codzienne czynności, które były nie do zniesienia gdy Violet była noworodkiem, teraz przychodzą Blythe z łatwością, a ona czuje wszechogarniającą miłość. Nie jest jej dane długo cieszyć się matczynym szczęściem. Dochodzi do tragicznego wypadku w wyniku którego ginie chłopczyk. Blythe pogrąża się w rozpaczy, jeszcze bardziej nienawidzi córki, nabiera coraz większych podejrzeń… Powoli traci kontakt z rzeczywistością. Jaka jest prawda o matce i córce?

Pierwszoosobowa narracja wprowadza nas w świat Blythe, do najgłębszych zakamarków jej umysłu. Wraz z bohaterką analizujemy zachowanie córki, cierpimy po stracie dziecka, zastanawiamy się nad jej szaleństwem. Czy aby na pewno przedstawiana przez nią historia jest prawdziwa, a może jest tylko wytworem wyobraźni Blythe? Przestajemy ufać bohaterce, podobnie jak ona sama przestaje ufać sobie, żeby za chwilę zmienić zdanie i cierpieć razem z nią. Wspólnie balansujemy na granicy szaleństwa. Czujemy jej samotność, wyizolowanie, obserwujemy powolny rozpad małżeństwa. Historia opowiadana przez Blythe przeplatana jest retrospekcjami z jej dzieciństwa oraz dzieciństwa jej matki. Bohaterka jest córką trudnej matki, co jeszcze bardziej podważa jej wiarygodność. Z drugiej strony jest matką trudnej córki, co sprawia, że chcemy jej wierzyć. Żyjąc w tym roller coasterze emocji, Blythe traci kontrolę nad swoim życiem.
Mistrzowsko poprowadzona fabuła sprawia, że nie jesteśmy w stanie oderwać się od książki. Autorka porusza tematy tabu, jak problemy świeżo upieczonych matek, cierpienie graniczące z szaleństwem po stracie dziecka, samotność, brak zrozumienia. Czy jest to thriller? Nie wiem, może bardziej dramat psychologiczny. Co nie zmienia faktu, że od pierwszej do ostatniej strony czujemy napięcie i nawet przez chwilę nie potrafimy odpowiedzieć sobie na pytanie, co jest prawdą, a co wymysłem wyobraźni.
Przyznaję komplet gwiazdek za emocje, za tematykę i za zakończenie, które zapiera dech. Nie przeoczcie tej pozycji.
(Agata Pluta-Kaczor)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>