KAROLINA SULEJ „RZECZY OSOBISTE. OPOWIEŚĆ O UBRANIACH W OBOZACH KONCENTRACYJNYCH I ZAGŁADY” ⭐️

KAROLINA SULEJ „RZECZY OSOBISTE. OPOWIEŚĆ O UBRANIACH W OBOZACH KONCENTRACYJNYCH I ZAGŁADY” ⭐️
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. CZERWONE I CZARNE 121350354_5229068047119263_6242104330158645317_n

Czytając takie pozycje jak ta, oparte o zeznania świadków, ludzi, którzy na własnej skórze przeżyli Holokaust, mam wrażenie, że nigdy do końca nie poznamy ogromu tragedii, która miała miejsce podczas drugiej wojny światowej.

Autorka w bardzo rzetelny, dokładny i szczegółowy wręcz sposób, przedstawiła prawdę o ubraniach, rzeczach osobistych, których pozbawiano więźniów, a także o codzienności, higienie osobistej i tym, jak prawie całkowity brak jakichkolwiek przedmiotów wymuszał na nich wielofunkcyjność jeśli trafiły w ręce więźnia.

Widać, że autorka bardzo dobrze przygotowała się do pisania tej książki, włożyła ogrom pracy w research, zresztą spis bibliografii mówi sam za siebie.

Książkę czyta się lepiej niż dziesiątki historii, które rzekomo oparto na prawdziwych wydarzeniach ale w ogólnym założeniu są fikcją literacką, a słowo „Auschwitz” w tytule ma przyciągać czytelników. Tutaj dowiemy się jak ewoluowała sytuacja w obozach w związku z postępującą wojną i rozwijająca się akcją „Reinhardt”. Jak wyglądały warunki bytowe w obozie. Przepełnienie, chaos i niedobory w dostawach sprawiły, że choć dręczenie w obozach było odgórnie zaplanowane, przez niedostateczne zaplecze techniczne, stało się faktem.

Więźniowie codziennie musieli walczyć nie tylko o życie ale i o swoje ciała, które brzydły kąsane przez insekty. Jak wyglądało chodzenie w drewniakach, szczególnie w obozach, w których gliniane podłoże zamieniało się często w grząskie błoto? Jakie obuwie dostarczano do obozów, bo było kilka odmian. Jak dopasowywano się do otrzymanych ciuchów, które były albo za duże albo za małe? To i wiele innych ważnych informacji znajdziecie w tej książce. Mnie lektura rozłożyła na łopatki. I zdecydowanie jestem za tym, by właśnie takie książki były uznawane za wartościowe i ważne. Moim zdaniem dramat, który rozegrał się w obozach koncentracyjnych nie potrzebuje fikcji literackiej. Już sam w sobie jest w zupełności nieprawdopodobny…

Przyznaję złotą gwiazdkę za całokształt. Na koniec mały cytat:

„Toaleta jest, ale nie jest toaletą. Umywalnia jest, ale nie przystaje do obrazu umywalni. Powtarza się kobietom, że mają zachować czystość, ale nie daje im się żadnych środków higienicznych. Często nawet nie mają na sobie bielizny. A jeśli mają, nie jest ona nośnikiem higieny”. (str. 113)

Zachęcam Was do czytania takiej literatury. „Rzeczy osobiste” to kopalnia rzetelnej wiedzy odnośnie codzienności w obozach zagłady. Warto wiedzieć. (I. Frankowska)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>