ROBERT MAŁECKI „ŻAŁOBNICA” *****

ROBERT MAŁECKI „ŻAŁOBNICA” ***** 118765265_5024878684204868_4082382912569587469_o

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO CZWARTA STRONA.

Anna traci w wypadku męża i nastoletnią pasierbicę. Zginęli w aucie na strzeżonym przejeździe kolejowym, a dróżniczka, która przegapiła pociąg, tajemniczo… zniknęła. Sprawę bada policja. Anna odziedziczyła majątek, a także doskonale prosperującą firmę. Jest młodą, piękną kobietą, znienawidzoną przez rodzinę męża. Trudno zrozumieć, co czuje. To skryta osoba. Małżeństwo nie było doskonałe. On miał dość, chciał odejść. Ona zdradzała go z szefem. Jego córka gardziła macochą. Szwagierka nie mogła na nią patrzeć. Teraz rodzina nienawidzi Anny jeszcze bardziej. W dodatku ktoś zaczyna manipulować jej życiem. Strach, niepewność. Zawiść. Przyjdzie stawić czoła trudnej przeszłości. Tajemnica goni tajemnicę, każdy coś ukrywa. Sama Anna też. Może nawet więcej niż inni…

Małecki napisał dobry thriller psychologiczny. Mroczny, niepokojący. Z klimatem. To niezwykłe, jak ten autor się rozwija, od sensacji, poprzez realistyczne kryminały, po doskonale skonstruowany dreszczowiec. Pierwszoosobowa narracja poprowadzona na trzech płaszczyznach czasowych. Powolna na początku akcja z czasem się rozkręca, napięcie narasta, aż do niespodziewanego finału. Ktoś gdzieś narzekał na nudę, ktoś inny, że język prosty. Moim zdaniem, ani jedno, ani drugie. Nie nudziłam się nawet przez moment. Ten pozorny spokój jest jak cisza przed burzą: cały czas czujemy pulsującą pomiędzy słowami „elektryczność”, która w końcu musi się wyładować. Autor osiągnął ten efekt właśnie poprzez język – niby prosty, niby lekki, lecz świadomie dopracowany, mglisty, urywany, nieco senny, bogaty w metafory. Naprawdę niesamowicie ewoluował ten Małecki! Z pewnością nie każdemu będzie się taki styl podobał. Do mnie przemówił. Przy tym zaskoczyła mnie charakterystyka postaci, głębia i psychologia, szczególnie w przypadku głównej bohaterki. Czy budzi sympatię? I tak, i nie. Nie znajdziemy w tej powieści czarno-białych sylwetek. Nic nie jest tutaj czarno-białe, a powieść wykracza poza ramy banalnej rozrywki do poduszki. Przyznaję komplet gwiazdek, choć nie przepadam za thrillerami, zawsze wolałam od nich dobry kryminał. W tym przypadku dałam się wciągnąć w przemyślaną literacką grę. Polecam.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>