LESZEK CICHY ORAZ PIOTR TRYBALSKI (WYSŁUCHAŁ) „GDYBY TO NIE BYŁ EVEREST”… ⭐️

LESZEK CICHY ORAZ PIOTR TRYBALSKI (WYSŁUCHAŁ) „GDYBY TO NIE BYŁ EVEREST”… ⭐️

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO LITERACKIE.

Obraz może zawierać: 1 osoba

17 lutego 1980 roku o godzinie 14.25 w bazie pod Mount Everestem rozległy się przez radiotelefon pamiętne słowa: JESTEŚMY NA SZCZYCIE EVERESTU! Wypowiedzieli je, a raczej wykrzyczeli, dwaj młodzi wspinacze: Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki. Wyprawą kierował Andrzej Zawada, a uczestniczył w niej sam kwiat ówczesnego polskiego alpinizmu. Po raz pierwszy w dziejach zdobyto ośmiotysięcznik zimą, a dokonali tego Polacy. Ten moment odmienił oblicze nie tylko polskiego, ale i światowego himalaizmu – narodził się himalaizm zimowy…

Doskonale pamiętam tamten dzień. Cała Polska z zapartym tchem czekała na to zwycięstwo, jednocześnie zamartwiając się o życie i bezpieczeństwo swoich bohaterów. W kraju trwał specyficzny klimat polityczny, rodziła się Solidarność. Góry wysokie stały się wówczas symbolem wolności oraz źródłem międzynarodowych sukcesów. Dwa lata wcześniej Polak został papieżem, a Wanda Rutkiewicz pierwszą Polką na Evereście. Polacy dostali skrzydeł. Już trzy miesiące po sukcesie zimowym, w maju 1980 roku, Jerzy Kukuczka z Andrzejem Czokiem wytyczyli nową drogę na najwyższą górę świata, zdobywając szczyt filarem południowym. Od tamtej pory w himalaizmie zimowym nie było od nas lepszych. Zaczęła się epoka tak zwanych „lodowych wojowników”. A ja do dziś pamiętam plakat z tamtej pierwszej zimowej wyprawy, który – wówczas nastolatka – powiesiłam na ścianie swojego pokoju. Polscy himalaiści stali się moimi idolami, bardziej nawet od gwiazd rocka.

W tej książce Leszek Cichy opowiada szczegółowo o zmaganiach z wielką górą, wtedy jeszcze nie opanowaną przez popularne obecnie wyprawy komercyjne. Stawia zarazem ważne i aktualne pytania o sens nowoczesnego himalaizmu. Znalazły się tutaj również niepublikowane dotąd fragmenty rozmów z bazy i obozów, zapisy z dzienników oraz unikatowe zdjęcia. A że słynny wspinacz potrafi opowiadać barwnie i żywo, dostajemy do ręki wyjątkową książkę, od której po prostu nie można się oderwać. Ode mnie złota gwiazdka, a Wam serdecznie polecam, bo to lektura obowiązkowa.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>