DOROTA DANIELEWICZ „Droga Jana” ??

DOROTA DANIELEWICZ „Droga Jana” ??

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Książka przekazana przez WYDAWNICTWO LITERACKIE.

„Małe przyjemności, chwile radości, momenty zapomnienia mają specjalny smak, jeśli nosi się w sercu jezioro niewypłakanych łez. Ostatnia deska ratunku – uśmiech na życzenie, makijaż smutku” (str.65).

Z pewnym niepokojem wzięłam do ręki tę niewielką książkę. Przecież nie mam niepełnosprawnego dziecka, właściwie nie znam osób, które mają ten problem. Czy to będzie lektura dla mnie?

Była, wciągnęła mnie w swój klimat, niesamowicie szczerą, odartą ze złudzeń, a jednocześnie paradoksalnie, niosącą nadzieję opowieścią. Właściwie książka powinna mieć inny tutuł, bo to nie droga Jana, ale jego matki. Autorka opisuje historię swojego syna od narodzin, aż po dzień dzisiejszy, kiedy Jan ma 26 lat. Cierpi on na nieuleczalną chorobę, prawie całkowicie upośledzjącą jego umysł i ciało. Dorota musi zmienić swoje życie, całkowicie poświęcić każdą jego chwilę synowi. Przeżywa momenty załamań, bezsilności, złości, niezrozumienia, ale w końcu znajduje w labiryncie właściwą drogę. W tej książce nie ma narzekań, jest cudowna opowieść o życiu i problemach, jakich większość z nas nie zna. Czy na szczęście? Na pewno, choć może posiadanie niepełnosprawnego dziecka jest pewnego rodzaju darem. Uczy uważności, rozwija empatię, pozwala dostrzec to, co niedostrzegalne, docenić to, co niedoceniane. Pięknie napisana książka, poruszająca autentyzmem i szczerością, pięknymi opisami i podziwem dla matki. Jednocześnie pozwala nam inaczej spojrzeć na „innych” ludzi, zrozumieć wiele rzeczy. „Droga Jana” odciśnie swój ślad w każdym czytelniku, nikogo nie pozostawi obojętnym. Złota gwiazdka i nie chcę pisać, że polecam. Nie, ta książka jest lekturą obowiązkową. (G.S.)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>