EMMANUEL CARRERE: „PRZECIWNIK” *****

EMMANUEL CARRERE: „PRZECIWNIK” *****

TŁUMACZENIE: GRAŻYNA MAJCHER

Obraz może zawierać: tekst ?EMMANUEL CARR?RE PRZECIWNIK?

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. LITERACKIE

Przyznaję, że książka nieźle mną wstrząsnęła.

Jest styczeń 1993 roku. Małe miasteczko we Francji tuż przy granicy ze Szwajcarią. Jean-Claude Romand zabija swoją żonę wałkiem do ciasta, strzela do dwójki dzieci (7 i 5 lat), które giną, a potem jedzie do starych rodziców, by ich również pozbawić życia. Po czym wraca do domu, w którym leżą ciała najbliższych, podpala go i zażywa tabletki nasenne. Ratują go strażacy. Jest poparzony i utrzymywany w śpiączce. Ale przeżyje.

Społeczność miasteczka niczego nie podejrzewa. Całą rodzinę znają od lat. Jean-Claude zawsze był kochającym mężem i ojcem, który ciężko pracował na utrzymanie rodziny. Skończył studia medyczne, zatrudniono go w WHO, przyjaźnił się z wybitnymi ludźmi… Pierwszy szok przeżywają krewni, przyjaciele i znajomi, gdy dociera do nich informacja, że jego życie zawodowe nigdy nie istniało. Choć Jean-Claude codziennie wyjeżdżał do pracy w Genewie, choć cała rodzina żyła na wysokim poziomie, nigdzie nie pracował. Nigdy też nie skończył studiów. Czy jest możliwe, by przez 18 lat nikt o tym nie wiedział? Z czego żył w takim razie?

Straszna opowieść o człowieku, który tak bardzo bał się rzeczywistości, że zabrnął w matnię kłamstw prowadzącą do zbrodni. Opowieść prawdziwa. Jean-Claude Romand niedawno opuścił więzienie jako 65-latek. Ma wsparcie. Przez cały czas odwiedzali go opiekunowie z grup religijnych, którzy pomogli mu uwierzyć, że całe zło, jakie wyrządził, zostało mu wybaczone. Przez kogo? Tych, których pozbawił życia? Tych, którym odebrał najbliższych? Społeczność miasteczka, która mu przez tyle lat ufała?

Niesamowita książka. Zostawia czytelnika z mnóstwem pytań i wątpliwości. Autor prowadził korespondencję z zabójcą, odwiedził wszystkie miejsca, w których Romand bywał, spotkał się z ludźmi, którzy go znali, obserwował proces. Rzetelnie opisał swoje odczucia, ale pozwolił czytelnikowi mieć własne. Ja przychylam się do jego opinii. Wy zdecydujcie sami, co o tym myślicie.

PS
Brawa za okładkę, która idealnie oddaje zamysł książki.

(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>