DOMINIK SZCZEPAŃSKI „CZAPKINS. HISTORIA TOMKA MACKIEWICZA” ⭐️

DOMINIK SZCZEPAŃSKI „CZAPKINS. HISTORIA TOMKA MACKIEWICZA” ⭐️
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO AGORA.

Obraz może zawierać: 1 osoba, uśmiecha się

Dominik Szczepański to nie tylko znany dziennikarz i zdolny autor, lecz również człowiek, który osobiście znał Tomka Mackiewicza, obserwował jego zmagania z Nagą Górą podczas wyprawy w 2016 roku, i… chyba go po prostu rozumiał. Pracę nad książką rozpoczął od podróży – podróży realnej, do miejsc ważnych dla Czapkinsa, od niewielkiej miejscowości pod Częstochową, w której himalaista przeżył pierwsze lata życia, po bazę pod Nangą w Pakistanie. Była to zarazem podróż w czasie. Dziennikarz wysłuchał również wspomnień ludzi bliskich swemu bohaterowi, rodziny i przyjaciół, partnerów górskich. Wspomnień niekiedy bardzo osobistych. Efektem jest nie tylko znakomita biografia, lecz również coś więcej: wyłoniła się z niej postać Tomka Mackiewicza tak żywa i plastyczna, że niemal zmaterializowana. Jest to również moc słowa, którym autor potrafi świetnie operować.
Nie będę tu streszczać książki. O Czapkinsie wiemy sporo z przekazów medialnych. Znamy jego młodzieńczy bunt i „przygodę” z narkotykami, pracę na misji dla trędowatych dzieci w Indiach, wieloletnie zmagania z Nangą Parbat, a także ich tragiczny finał. Śledziliśmy z zapartym tchem przebieg słynnej już wyprawy ratunkowej naszych himalaistów po Tomka i Elisabeth Revol. Pamiętamy, jak wraz z nim – tam, w górze – tutaj na dole umierała nasza nadzieja.
Z tej książki dowiemy się więcej – jakby od drugiej strony. Będziemy tam. Razem z Tomkiem. Człowiekiem zwykłym i niezwykłym. Facetem, który naprawdę kochał góry, wolność, muzykę, dzieci, zwierzęta (był wegetarianinem, nie chciał przykładać ręki do zabijania), a Boga widział w przyrodzie, jako czystą energię natury. Zdobył swoją górę lub raczej ona zdobyła jego. Pozostał w miejscu swego przeznaczenia, ale my będziemy o nim pamiętać. Również dzięki tej książce.
To jedna z najpiękniejszych biografii górskich, jakie dane mi było czytać, dlatego przyznaję jej złotą gwiazdkę. Na podkreślenie zasługuje też materiał ilustracyjny: idealnie dobrane zdjęcia, prywatne oraz z wypraw, bogata kolekcja. Można je oglądać w nieskończoność. Pozwólcie, że zakończę fragmentem „Siekierezady” Edwarda Stachury, będącego też mottem książki. Bo pasuje idealnie:

”I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją miłością niech sobie będę głupi”.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>