URKE NACHALNIK „ŻYCIORYS WŁASNY PRZESTĘPCY” *****

URKE NACHALNIK „ŻYCIORYS WŁASNY PRZESTĘPCY” *****
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO REPLIKA.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba

Śpiewał o nim piosenki Jarema Stępowski. Legendarny w przedwojennym środowisku przestępczym złodziej Urke Nachalnik pochodził z zamożnej rodziny żydowskiej, jego prawdziwe nazwisko brzmiało Icek Baruch Farbarowicz. Miał być rabinem, tymczasem został… kryminalistą.
Gdy po śmierci matki skomplikowało się życie rodzinne młodego Icka, przystąpił do bandy i od tej pory jego losy zostały przypieczętowane. Kradzieże, włamania, to tylko część bujnej przestępczej „kariery” Nachalnika. Kilkanaście lat życia spędził w więzieniu, tam zaczął pisać: wiersze, opowiadania, powieści, wreszcie autobiograficzne wspomnienia, do których spisania namówił go sam Melchior Wańkowicz. Książka została wydana w 1933 roku i już wówczas wzbudzała kontrowersje. Jedni podziwiali naturalny talent autora i poznawcze walory dzieła, innych ono oburzało. Nachalnik przedstawił w swojej twórczości nie tylko realistyczny obraz półświatka oraz własnej drogi do demoralizacji, ale także znakomity portret obyczajowy przedwojennego świata, w szczególności środowiska polskich Żydów, prawdę mówiąc – niezbyt pochlebny. Cóż, miał z nim na pieńku…
Jest to jednak proza jedyna w swoim rodzaju. Miasta i miasteczka: Łomża, Wilno, Warszawa, Otwock. Spelunki, domy publiczne, meliny. Złodzieje, prostytutki, paserzy. Karciane gry, alkoholowe libacje i niekończące się orgie w towarzystwie „upadłych kobiet” – oto tło tej arcyciekawej autobiografii. Niektórzy krytycy uważali jego wspomnienia wręcz za pornografię. Trzeba jednak pamiętać, że literatura wyzwoliła autora: odkąd zaczął pisać, nigdy więcej nie wylądował za kratkami. Publikował również opowiadania w języku jidysz w amerykańskiej prasie, a z otrzymywanych honorariów był w stanie utrzymać siebie oraz rodzinę. Niestety, jego karierę pisarską – oraz życie – przerwała wojna. Po jej wybuchu, choć skłócony ze środowiskiem żydowskim, wziął udział w ratowaniu cennych pamiątek z płonącej synagogi w Otwocku. Aresztowany przez gestapo, rozstrzelany przez Niemców 11 listopada 1939 roku. Do dziś nieznane są dalsze losy jego żony i syna.
Świetnie się stało, że na naszym rynku ponownie pojawiła się ta jedyna w swoim rodzaju książka. Gwiazdki za jej wartości poznawcze i literackie, a dla wydawcy za wydobycie jej z zapomnienia.
Serdecznie polecam, bo pomijając wymienione wyżej zalety, po prostu świetnie się ją czyta! Trudno oderwać się od lektury, a choć pokazuje miniony już czas i częściowo „zaginiony świat”, nadal w wielu punktach nie traci na aktualności.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>