RYSZARD KAPUŚCIŃSKI: „JESZCZE DZIEŃ ŻYCIA” *****

RYSZARD KAPUŚCIŃSKI: „JESZCZE DZIEŃ ŻYCIA” *****
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. AGORA

Niedługo na ekrany kin wejdzie polsko-hiszpański film, który

Obraz może zawierać: 2 osoby

powstał na kanwie tej książki, stąd w nowym wydaniu znajdziecie rysunki stworzone przez animatorów. Przenieśmy się w czasie. Jest rok 1975. W Angoli wybuchają zamieszki narodowo-wyzwoleńcze. Z ogarniętego zarzewiem walki kraju w popłochu uciekają jego kolonizatorzy Portugalczycy. Niepodległość jednak nie oznacza spokoju. W Angoli wybucha wojna domowa, która pochłonie milion osób. Kiedy Ryszard Kapuściński jako korespondent PAP zostaje wysłany na ogarniętą bratobójczym konfliktem ziemię, wie tylko, że o jego życiu będzie decydował odpowiedni wybór z dwóch słów: camarada lub irmao. Tym pierwszym posługują się żołnierze Ludowego Ruchu Wyzwolenia Angoli, tym drugim – ich przeciwnicy. Nie sposób rozpoznać ich przynależności, bo ich umundurowanie często jest zdobyczne. Pomyłka oznacza śmierć. Kapuściński ma okazję obserwować na własne oczy, jak wygląda linia frontu, ale prawdziwą wojnę opowiada poprzez swoich bohaterów – ludzi, których spotkał. „Jeszcze dzień życia” utorował autorowi miejsce w czołówce światowych reporterów. I wcale mnie to nie dziwi. Groza każdej wojny to nie tylko walka, to przede wszystkim dramaty pojedynczych ludzi. Kapuściński nie używał w tej książce wielkich słów; po prostu opisywał sytuacje, epizody, zachowania – to wystarczyło. Na koniec przyznam, że już Wstęp Mirosława Ikonowicza sprawił, że struchlałam, bo jednym celnym zdaniem podsumował ryzyko, jakie towarzyszyło pracy korespondenta wojennego w PRL-u. Natomiast świetną klamrą i podsumowaniem lektury jest końcowa „Angola Kapuścińskiego” – tekst napisany przez Salmana Rushdiego. Polecam książkę serdecznie. Myślę, że wtedy mocniej odbierzecie film.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>