ANNA FRYCZKOWSKA „Równonoc” *****

ANNA FRYCZKOWSKA „Równonoc” *****

Książka przekazana przez wyd. OD DESKI DO DESKI.

Brak automatycznego tekstu alternatywnego.

Marcowi chłopcy. Zaginęli w marcu 1988 i 1989 roku w woj. zachodniopomorskim. Wszyscy mieli około piętnastu lat. Nigdy nie odnaleziono ich ani żywych, ani martwych. Jeszcze jedna z nierozwiązanych spraw. Zakurzone akta, zamknięte śledztwa. Jednak nie dla rodzin. Poznajemy Agnieszkę, matkę jednego z chłopców. Ta kobieta do tamtej pamiętnej równonocy, czyli do 21 marca 1988 r. żyje szczęśliwie. Razem z mężem prowadzą kiosk, mają dwóch synów i pod opieką chorą matkę Grzegorza. Mieszkają na jednym z osiedli. Agnieszka pomimo szarego życia, jest zadowolona, spełniona. Ta kobieta nie ma wielkich marzeń, planów, ambicji. Dla niej najważniejsza jest rodzina. Uwiła sobie własne gniazdo, według niej bezpieczne i przewidywalne. Nagle wszystko się rozsypało. Zniknął ukochany syn. Opowieść tej kobiety o tym, co działo się dalej, jest naprawdę wstrząsająca. Rozpacz, nadzieja, czekanie, życie w zawieszeniu, skazanie na ostracyzm przez małomiasteczkową społeczność. Agnieszka stara się nie poddawać, ma przecież jeszcze drugiego syna. Tylko jak żyć z wyrwą w sercu, w tym potwornym stanie, gdzie nic nie wiadomo. Strata dziecka jest zawsze dla matki największą tragedią, ale trudno powiedzieć czy lepsza jest śmierć, czy zaginięcie. W tym drugim przypadku nie ma punktu odniesienia, nie ma żałoby. Pozostają domysły, zbierane strzępki wiadomości, próba ułożenia ich w całość. Świat rozpada się na kawałki, najtrudniej jest nie wiedzieć. Pozostaje tylko rozpacz i marzenia, że może kiedyś pojawi się ten wyczekiwany syn. Mijają lata i nic się nie zmienia. Żyje się, oddycha, czasem uśmiecha, ale nie można niczym zapełnić tej potwornej pustki.
Anna Fryczkowska podeszła do tematu nie od strony działań policyjnych, ale pokazała ten dramat, poprzez reakcję rodzin, głównie matek. Zrobiła to rewelacyjnie, prostą konwencją i takim samym językiem. Te środki wstrząsają czytelnikiem. Trudna, ale wspaniała książka, pokazująca ludzkie tragedie w delikatny i szalenie empatyczny sposób. Moim zdaniem lektura obowiązkowa, najwyższa ocena i podziw dla autorki. (G.S.)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>