MARTA KISIEL: „PIERWSZE SŁOWO” *****

MARTA KISIEL: „PIERWSZE SŁOWO” *****
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. UROBOROS
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Bardzo bym chciała, żeby nasi rodzimi autorzy tak nie umieli pisać opowiadań, jak nie umie Marta Kisiel. Bo już w – nomen omen – pierwszym słowie Ałtorka oznajmia, że w opowiadania to ona niekoniecznie. Cóż my zatem tu mamy? Ano, wszystko, czego dusza zapragnie. „Rozmowa dyskwalifikacyjna” (a szczególnie jej epilog) sprawiła, że łaskawszym okiem będę spoglądać na wszelkie ekstrawagancje właścicieli posesji. „Katabasis” i „Pierwsze słowo” mocno mnie poruszyły. „Dożywocie” i „Szaławiłę” przeczytałam z ogromną przyjemnością, bo pozwoliły mi powrócić w dobrze znane miejsca. „Nawiedziny” potraktowałam jak ostrzeżenie, że wszelki nadmiar bywa męczący. Nie będę wymieniać wszystkich tytułów, choć wszystkie opowiadania we mnie zostały. Powiem tylko, że największe wrażenie zrobiło na mnie ” W zamku tej nocy”. Może dlatego, że to nawiedzone, patetyczne polskie pustosłowie przetrwało tyle pokoleń i wciąż ma się świetnie? Opowiadania z pointą, opowiadania podszyte humorem lub strachem, zza których pobłyskuje dyskretnie jakiś przekaz, to rzadkie zjawisko w naszej rodzimej literaturze. Dlatego serdecznie polecam Wam ten tomik i daję głowę, że każdy znajdzie w nim coś dla siebie.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>