MARTA KISIEL: „MAŁE LICHO I TAJEMNICA NIEBOŻĄTKA” *****

MARTA KISIEL: „MAŁE LICHO I TAJEMNICA NIEBOŻĄTKA” *****
ILUSTROWAŁA: PAULINA WYRT
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. WILGA
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA

Obraz może zawierać: tekst

No więc, hm… Z Martą Kisiel to jest tak, że kiedy dostaję książkę sygnowaną jej nazwiskiem, natychmiast zmienia mi się rozkład jazdy i rzucam się na lekturę, jak spragniony na wodę. Bez względu na wysokość stosów recenzyjnych, jakie mi zalegają. Jej książki cudownie odstresowują, przypominają o ważnych sprawach, uwodzą specyficznymi metaforami charakterystycznymi dla Ałtorki (to nie jest błąd). I otóż wróciłam sobie do bardzo nietypowego domu, gdzie w kuchni rządzi pradawny Krakers, całość sprząta kichające, zasmarkane Licho w bamboszkach, nad wszystkim czuwa upiornie zorganizowany Tsadkiel, a z kątów wyglądają pomniejsze stwory wszelakiej maści. Inwentarz ludzki stanowią Konrad, Turu, Kamila i nieletnie Niebożątko, czyli dziewięcioletni Bożek. Nieszczęsny syn Szczęsnego, który musi iść do szkoły. Co jest niebezpieczne, albowiem Bożek odziedziczył po ojcu pewną przypadłość . Jak sobie poradzi nietypowe dziecko w nowym środowisku, dowiecie się z książki. Ja powiem tylko, że to przepiękna opowieść o miłości, przyjaźni, tolerancji i próbach dopasowania do innych, o poszukiwaniu siebie i o tym, że dorośli też czasem popełniają błędy. Opowieść, która wywołuje i śmiech i wzruszenie. Dla dorosłych i dla dzieci, bo jednym i drugim uświadomi coś ważnego. Bonusem są ilustracje, które mnie oczarowały. Polecałam, polecam i będę polecać wszystkie książki Marty Kisiel, bo drugiej takiej Ałtorki po prostu nie ma.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>