AGA SARZYŃSKA „BARSZALONA” *****

AGA SARZYŃSKA „BARSZALONA” *****
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. LITERACKIE

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

Przemierzając świat jako turyści poznajemy różne kraje i miasta z pięknej perspektywy. Na pierwszym planie witają nas zabytki i kolorowe ulice, a przyjaźni i otwarci na turystów oraz ich portfele mieszkańcy dbają o to, by z pobytu w ich kraju pozostały tylko dobre wspomnienia. Czy zastanawialiście się czasem co dzieje się za rogiem? Tam, gdzie turyści nie chcą albo nie mogą dotrzeć? Gdzie kończy się piękna ułuda a zaczyna szara, brzydka rzeczywistość? Matylda postanawia zamieszkać w Barcelonie. Wynajmuje mały pokoik przy ulicy owianej złą sławą. Zamieszkują tam głównie prostytutki i imigranci, a turyści omijają to miejsce szerokim łukiem. Zwiedzając świat, skupiamy się na informacjach podanych w folderach turystycznych natomiast dzięki Matyldzie poznajemy inną, mniej dostępną część Barcelony, gdzie główną atrakcją jest widok na rynsztok, międzynarodowe towarzystwo, rożne upodobania i dziwne profesje. I tylko w tym jednym miejscu można skosztować dań azjatyckich, przespać się z rumuńską prostytutką albo kupić pamiątkę z Afryki. Cały świat skumulowany na jednej ulicy. Dzięki głównej bohaterce oraz jej otwartości na życie wśród różnorodnej społeczności, poznajemy historię wielu barwnych choć smutnych i wycofanych ludzi. Jupitera, Tango, Sambę, Rizwana, Elenie i wielu innych.. Wszyscy walczą o przetrwanie, o w miarę godne życie. Większość z nich przebywa w Barcelonie nielegalnie, a zajęcia których się podejmują jeszcze bardziej utrudniają im dotarcie do normalności. Wszyscy przyjechali w poszukiwaniu lepszego życia, znaleźli coś zgoła innego, a różni ich tylko narodowość. Autorka książki jest obieżyświatką. Czerpiąc z własnego doświadczenia stworzyła wciągającą, troszkę smutną choć dającą ogromną nadzieje historię, która uświadamia czytelnikowi co w życiu jest ważne, co ważniejsze, a z których rzeczy powinniśmy zrezygnować. Zaraziła mnie swoim optymizmem, podejściem do życia i niebywałą odwagą zagłębiania się w miejsca dla turystów niedostępne. Książka ma piękną okładkę. Widnieje na niej kobieta stworzona z obrazów własnych wspomnień. Bo co bardziej kształtuje człowieka niż jego życiowe doświadczenia? Do tego każdy rozdział rozpoczyna się czarno-białą grafiką przedstawiającą specyficzne miejsca w Barcelonie. Za to wszystko gwiazdki. Na koniec cytat: „Bycie optymistką to dar, bo kiedy wydaje ci się, że nie masz nic, okazuje się, że zawsze masz nadzieję” (str. 181). I takiej niegasnącej nadziei Wam życzę. To historia, którą warto poznać. Serdecznie polecam. (I. Frankowska)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>