OLGA PUNCEWICZ „GÓRY NA OPAK 2 CZYLI ROZMOWY Z TYMI, CO ZOSTAJĄ” ****

OLGA PUNCEWICZ „GÓRY NA OPAK 2 CZYLI ROZMOWY Z TYMI, CO ZOSTAJĄ” ****

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO BURDA.

Zazwyczaj, gdy w górach ginie alpinista, media zainteresowane są jego osobą oraz okolicznościami tragedii, reszta pozostaje w cieniu. Publiczność ekscytuje się, dyskutuje, potem zapomina, a świat kręci się dalej. W tej książce jest inaczej. Autorka skupiła się na rozmowach z tymi, co zostają i muszą żyć, dźwigając na swych barkach brzemię dramatu, o którym nie zapomną nigdy. Z bliskimi ofiar, zabranych przez ukochane przez nich góry. Nie jest to przypadek: Olga Puncewicz – dawniej Morawska – sama doświadczyła żałoby po mężu, znanym himalaiście. Piotr Morawski zginął w 2009 roku na Dhaulagiri. I właśnie żałoba, przeżywanie jej i próby „uporania się” z nią, jest tematem tej książki.
To szczególne wywiady z tymi najbliższymi, z małżonkami, rodzeństwem, dziećmi, także z matką. Osobiste, naturalne, czuje się, że nie reżyserowane. Bardzo przejmujące. Bo choć życie różnie się rozmówcom układa, choć na różne sposoby radzą sobie z żałobą, to jednak z każdego słowa przebija świadomość, że są to bardzo nieszczęśliwi ludzie. Pustki po stracie bliskiej osoby niczym nie da się zapełnić. Niczym i nigdy, nawet jeśli od tragedii upłynęły lata. Jedynym tutaj wyjątkiem jest matka Martyny Wojciechowskiej, która stale czeka na powrót córki z kolejnych wypraw. Dumna, ale i za każdym razem boleśnie świadoma ryzyka…
Naprawdę poruszająca rzecz. Może przygnębiająca, ale w końcu wszyscy w jakiś sposób tracimy swych bliskich, więc problem żałoby i nas dotyczy. Jesteśmy śmiertelni. W każdym z wywiadów znajdziemy zatem nie tylko nas samych, ale i iskierkę nadziei – że trzeba, że można, że śmierć jest częścią życia i nie wolno się poddawać, musimy dalej ciągnąć ten wózek, nie zapominając o wspólnie spędzonych szczęśliwych chwilach. Doceniając je, dopóki trwają.
Staranne opracowanie wzbogacają niesamowicie piękne zdjęcia górskie, a także prywatne, pamiątkowe, pochodzące z archiwów wspinaczy i ich rodzin. Jedna tylko drobna uwaga, do korekty. Błędy językowe typu „tą geografię” niestety wkradły się do tekstu. Być może zostały użyte w oryginalnych rozmowach, być może pozostawienie ich w zapisie było celowe, by zachować autentyzm. Mnie jednak trochę uwierały. Poza tym bardzo tę książkę przeżyłam. I z pewnością nigdy jej nie zapomnę. Autorka napisała w części wstępnej:

”Myślę, że żałoba zawsze będzie dla mnie bardzo ważnym tematem i zawsze będą mnie ciekawić ludzie, którzy żałoby doświadczyli, oraz ich przemyślenia na ten temat. I właśnie z tego zaciekawienia powstała książka, którą oddaję w Państwa ręce”.

Serdecznie polecam, czasem taka psychiczna „spowiedź” oczyszcza. Dodam jeszcze tylko celem wyjaśnienia, że książka jest swoistą kontynuacją poprzedniej: „Góry na opak, czyli rozmowy o czekaniu” – również wartej polecenia.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>