WOJCIECH KUCZOK: „CZARNA” *****

WOJCIECH KUCZOK: „CZARNA” *****

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. OD DESKI DO DESKI

W 2001 roku w Czarnej Białostockiej doszło do tragedii. „Czarna” Wojciecha Kuczoka to jednak nie reportaż. Określiłabym ją jako wariację na ten temat. W niewielkiej miejscowości wszyscy się znają, trudno w takiej społeczności zachować tajemnicę. A jednak wstydliwe sekrety kryją się tuż pod powierzchnią. Jeremi jest zamożnym biznesmenem, właścicielem tartaku. Ma dom, rodzinę i bogobojną matkę, która czujnie strzeże spójności familii syna. Jego żona Beata to typowa Matka-Polka – ma rodzić, sprzątać, karmić, oprać. Za trzecim razem udaje się jej wydać na świat upragnionego przez męża syna i dopiero wtedy może odetchnąć, bo podołała zadaniu. Czy na pewno? Maryśka jest nauczycielką, szanowaną i lubianą przez dzieci. Nieszanowaną i nielubianą przez matkę, z którą mieszka. Bo co to za córka, która mimo trzydziestki na karku nie wyszła za mąż? Co to za córka, która o niczym matce nie mówi? Jeremi jest znudzony małżeńskim życiem. Maryśka ma dosyć despotycznej matki i beznadziejnie czeka na miłość. I miłość przychodzi. Trudno o mniej dopasowaną parę. Dzieli ich status społeczny, poziom umysłowy, wzajemne oczekiwania. Łączy… No, właśnie: co? Miłość? Uzależnienie? Satysfakcjonujący seks? Kto jest odpowiedzialny za tragedię, do której wkrótce dojdzie? Jeremi? Maryśka? A może reakcja tutejszej społeczności? Matko jedyna, jak ten Kuczok pisze! Bawi się słowem, bawi się frazą, rysuje postać jedną niepozorną sceną. Nie ocenia swoich bohaterów, niczego czytelnikowi nie narzuca. „Czarna” powinna być lekturą obowiązkową i ostrzeżeniem. Bo Czarna to nie tylko typowa polska miejscowość. Czarna to stan umysłu wielu naszych rodaków. I to jest najbardziej przerażające. Polecam z całego serca.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>