ANNA KAMIŃSKA „WANDA. OPOWIEŚĆ O SILE ŻYCIA I ŚMIERCI. HISTORIA WANDY RUTKIEWICZ” ***

ANNA KAMIŃSKA „WANDA. OPOWIEŚĆ O SILE ŻYCIA I ŚMIERCI. HISTORIA WANDY RUTKIEWICZ” ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO LITERACKIE.

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.


Anna Kamińska – autorka bestsellerowej „Simony”, biografii Simony Kossak – i tym razem zaproponowała nam coś niezwykłego, porywającego, czasem nawet szokującego. Opowieść o najsłynniejszej i najbardziej niezwykłej polskiej himalaistce. Nie ośmieliłabym się nazwać tej książki po prostu biografią. To coś znacznie więcej: to wielka literatura. Magia słowa, z której wyłania się żywa postać – na powrót przywołana do życia, w nieomal fizycznie namacalnych kształtach wyznaczonych pochodzeniem, korzeniami rodzinnymi, atmosferą domu rodzinnego, doświadczeniami rodziców, dzieciństwem i wychowaniem. A także tym, co najważniejsze: charakterem i nietuzinkową osobowością. Dopiero za tym idą koleje życia… i śmierci, o której nic nie wiemy.
Opowieść zaczyna się od dramatycznego akcentu: brutalnego zabójstwa ojca himalaistki w latach siedemdziesiątych. Sprawa była głośna, proces pokazowy, a jednak w rodzinie Wandy Rutkiewicz o tej historii się nie rozmawiało. Podobnie jak o tragicznej śmierci starszego o dwa lata braciszka Wandy, który w wieku siedmiu lat zginął podczas zabawy niewybuchem. Sama Wanda w zasadzie też nigdy o tych bolesnych sprawach nie mówiła, a przecież musiały odcisnąć głębokie piętno na jej psychice. W ogóle nie miała lekkiego życia. Anna Kamińska utkała swoją opowieść z tysięcy faktów, drobiazgów, wspomnień oraz okruchów wspomnień. Wraz z małą Wandą przenosimy się z powojennej Żmudzi do Łańcuta, a następnie do Wrocławia. Potem do Warszawy, w Alpy, aż po Himalaje. Towarzyszymy we wszystkich jej wyprawach, a także w życiu prywatnym – które chyba nigdy nie było radosne. Pomimo spektakularnych sukcesów i popularności medialnej. Szczęśliwa i spełniona czuła się tak naprawdę tylko w górach. One były jej prawdziwą miłością, dawały poczucie wolności. Odkąd zaczęła się wspinać, żyła od wyprawy do wyprawy. Zawsze miała ogromne ambicje, tu mogła je realizować. Pokonywać własne ograniczenia i lęki. Może uciec od złych wspomnień. Zawsze powtarzała, że zginie w górach. Zaginęła gdzieś pod szczytem Kanczendzongi w Himalajach w maju 1992. Właśnie zaginęła – nie „zginęła” – bo na ten temat do dziś krążą legendy. Jej śmierci nikt nie może potwierdzić, ciała nigdy nie odnaleziono. Co jakiś czas zgłaszają się ludzie, którzy gdzieś widzieli słynną himalaistkę: na przykład w jakimś tybetańskim klasztorze. Pewnie już nigdy nie dowiemy się, jak było naprawdę. Fakt, że Wanda od dziecka miała styczność z filozofią buddyjską, jej matka pasjonowała się nią przez cale życie. Niech więc zachowa swą tajemnicę na zawsze…
Była piękną, silną i niezależną kobietą. Jedną z największych alpinistek światowej klasy, pierwszą Europejką i pierwszą Polką na najwyższym szczycie Ziemi – Mount Everest – a także pierwszą kobietą na szczycie K2. Walczyła o himalaizm kobiecy (nie tylko w Polsce). Wzbudzała emocje. Napisała wiele książek o górach, wiele innych napisano o niej. Ale taką jak ta – po raz pierwszy. Musicie ją przeczytać. Trzy gwiazdki za nią dla autorki, bo tylko tyloma dysponuję. Książka wymyka się wszelkim ocenom, żyje. Dodam jeszcze, że uzupełniona została bogatym materiałem fotograficznym z archiwów rodzinnych oraz z archiwum pozostawionym przez samą Wandę Rutkiewicz. Unikalne, piękne zdjęcia!

Nie tylko polecam. Gorąco namawiam.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>