ZOFIA POSMYSZ: „WAKACJE NAD ADRIATYKIEM” ***

ZOFIA POSMYSZ: „WAKACJE NAD ADRIATYKIEM” ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. ZNAK LITERA NOVA 

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

Czy można żyć normalnie, jeśli przetrwało się piekło? Narratorka „Wakacji nad Adriatykiem” była ledwo nastolatką, gdy trafiła do obozu. Była silna i zdeterminowana, by przeżyć. I udało jej się to. Ptaszka, krucha i delikatna, nie miała szans – do końca nie mogła zrozumieć, co i dlaczego jej się przydarzyło. Silniejsza chroni słabszą tym bardziej, im mocniejsza staje się więź między nimi. Największa moc jednak nie pomoże, gdy ktoś poddaje się bez walki. Narratorka jest, istnieje, prowadzi jakieś życie rodzinne. Ale razem z nią wciąż istnieje tamta przeszłość. Wystarczy dźwięk niemieckiej mowy, twarz podobna do kiedyś znanej, timbre głosu przypominający głos z przeszłości, by wrócił tamten koszmarny czas i poczucie winy. Obozu nie można z siebie zmyć. Usunięcie wytatuowanego numeru nie usunie go z pamięci. „Z upływem lat granica między nami i wami staje się coraz mniej wyraźna, jesteście w nas na równi z waszymi ofiarami, jesteście częścią nas, a my jesteśmy w jakimś stopniu waszym dziełem…” (str. 275) – powiada Narratorka, prowadząc wyimaginowaną rozmowę z przebywającym nad Adriatykiem Niemcem. I to jest prawda. Bez kata nie ma ofiary, są skazani na współistnienie w pamięci. Mocna książka, brutalna książka, powieść oszczędna językowo, a przez to wstrząsająca. Dałam trzy gwiazdki, ale tylko dlatego, by zwrócić na książkę Waszą uwagę. „Wakacje nad Adriatykiem” to ułamek naszej najbardziej bolesnej historii, a monolog Narratorki to głos tych, którzy ją przeżyli. Nie nam to oceniać.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>