JOANNA DOBKOWSKA, JOANNA WASILEWSKA: „W CIENIU KORONKOWEJ PARASOLKI” ***

JOANNA DOBKOWSKA, JOANNA WASILEWSKA: „W CIENIU KORONKOWEJ PARASOLKI” ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. ARKADY 

Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.

Ach, kochani, jakież ja mam dla Was cudeńko. Zachwyciło mnie już przepiękne wydanie – twarda oprawa, piękny papier, ryciny, reprodukcje, zdjęcia i dagerotypy. A treść taka, że każda niewiasta westchnie sobie rzewnie i albo pozazdrości naszym poprzedniczkom tych wszystkich koronek, kokardek, klejnotów, kapeluszy, albo pożałuje szczerze, że musiały nosić tak skomplikowane konstrukcje. Bo to książka o modzie XIX wieku. Nie tylko kobiecej, ale i męskiej. Ze strony na stronę można prześledzić, jak ta moda się zmieniała i jak wpływały na nią wydarzenia historyczne i społeczne. Trendy wyznaczał, oczywiście, Paryż. Rewolucja francuska zdmuchnęła nie tylko władcę i sporą część arystokracji, ale też i dworski przepych. Republika przypomniała sobie o antyku i całymi garściami czerpała z niego, strojąc kobiety w szaty, jakie niegdyś nosiły starożytne Rzymianki. Za Cesarstwa dyktaturę w sprawach mody objęła Józefina i to ona narzucała styl. Suknie sporo pokazywały męskim oczom, ale niejedna dama przypłaciła taką elegancką toaletę przeziębieniem. Romantycy to już w ogóle osobna historia. O ile nasz Mickiewicz nie przywiązywał wagi do ubioru, o tyle „maminsynek Jul” (czyli Słowacki) lubił się stroić, a i lord Byron nie stronił od egzotyki w tej materii. Wszak akurat pierwsze miejsce na liście europejskich podróży zajął Egipt. A potem przyszły krynoliny, które puchły i puchły, aż ich stelaże doszły do średnicy dziesięciu metrów. Panie przetrzymały i tę modę, po której ostał się w końcu jeno „kuper paryski”, a na koniec turniura. Oczywiście do każdego stylu dobierane były odpowiednie dodatki oraz uczesanie. I, nie łudźcie się, mężczyznom też nie było łatwo. Wszystko na ten temat znajdziecie w książce, którą ubarwiają jeszcze ciekawe opisy ówczesnej obyczajowości i cytowane wspomnienia. Cudowna lektura. Przyznaję, ze czytałam ją dłużej niż zwykle, ponieważ oczu nie mogłam oderwać od ilustracji. Z ogromną dumą ustawiam ją na swojej półce, a Was zachęcam serdecznie do sięgnięcia po tę książkę. Warto!

(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>