KAROLINA WILCZYŃSKA „Ja kochanka” ***

KAROLINA WILCZYŃSKA „Ja kochanka” ***

Książka objęta przez nas patronatem medialnym.

KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ wyd. CZWARTA STRONA.

Jak zachęcić Was do Zdjęcie użytkownika Książka zamiast kwiatka.sięgnięcia po książkę, która mnie zachwyciła, zaskoczyła i zmusiła do refleksji. No cóż, spróbuję. Ta pozycja jeszcze przed wydaniem, wzbudzała kontrowersje. Jednoznaczny tytuł, na okładce zdjęcie Karoliny Wilczyńskiej. Bulwersujące? Nie. Tym razem autorka daje nam studium miłości. Nie romansu, zafascynowania, ale prawdziwego, głębokiego uczucia, z jego wszystkimi odcieniami. Bohaterka spotyka mężczyznę. Oboje mają poukładane życie, ale to co w nich tkwiło, powoduje, że muszą być razem. Nie jest łatwo, muszą się ukrywać, czekać na kradzione chwile, tęsknić. Powieść jest narracją bohaterki, której imienia nie znamy, relacją do bólu prawdziwą, momentami trącającą wiwisekcją. Kobieta przeżywa niesamowite emocje. Pożądanie, namiętność, tęsknotę, cierpienie, chęć ucieczki, wyzwolenia się od tego uczucia. Nie potrafi, miłość zaczyna przesłaniać jej cały świat. Liczą się chwile od SMS-a do telefonu, czekanie na ukochanego. Radość, spełnienie, przeplatają się z bólem, cierpieniem. Każdy z nas przeżył lub przeżywa miłość, jeżeli znajdą się osoby, które tego nie doznały, nie zrozumieją, że czasem świat kurczy się do jednej osoby. Nie znoszę ckliwych porównań, ale ta opowieść naprawdę trafia wprost do serca.
Karolina Wilczyńska w najwyższej formie. Pisze prosto, prawdziwie, nie kryje emocji. Ta książka zawiera w sobie erotyzm, ale nie ten fizjologiczny, tylko przefiltrowany przez bliskość, intymność, miłość. Sceny erotyczne napisane są w piękny sposób, delikatnie, z ogromnym wyczuciem. Na końcu książki autorka wyznaje, że to była bardzo trudna dla niej opowieść. Nie dziwię się. Trudno jest pisać o tak silnych przeżyciach. Najlepsza książka, jaką ostatnio czytałam. Koniecznie sięgnijcie po tę lekturę. Na koniec cytat. „Zadzwoni za kilka godzin. Będę czekała, ale teraz przynajmniej mogę nareszcie zacząć dzień. To jest tak, jakbym wcześniej nie istniała. Dopiero on nadaje mi realność, tworzy mnie na cały kolejny tydzień, sprawia, że zaczynam żyć po dwóch dniach hibernacji. Jest Bogiem, który za pomocą telefonu może zdecydować o moim życiu i śmierci” (str.50). Trzy gwiazdki za temat i literaturę najwyższego lotu. (G.S.)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>