ANNA KRÓL: „RZECZY. IWASZKIEWICZ INTYMNIE” ***


KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYD. WILK&KRÓL

W zasadzie nie ma znaczenia, czy cenicie Iwaszkiewicza jako człowieka, czy przeciwnie. Cokolwiek by o nim powiedziano, czy napisano, jego pisarstwo samo się obroni. Lubię powroty i do jego prozy i do poezji – jedno i drugie jest niesłychanie prawdziwe, a jednak intrygująco eleganckie. No więc, tak. Zostało po nim wiele zapisanych stron. Czy tylko? Muzeum w Stawisku jest już ledwie budynkiem bez duszy. Odeszli ci, którzy tu niegdyś mieszkali, a martwe przedmioty mówić nie potrafią. Czy na pewno? A może wystarczy włączyć wyobraźnię, dołożyć iwaszkiewiczowskie zapiski, listy, cytaty, zajrzeć do Dzienników, by z owych przedmiotów wydobyć zaklętą w nich chwilę? Tak właśnie zrobiła Anna Król. Poznacie w tej książce bardzo prywatnego Iwaszkiewicza, bez tej kreacji, którą stworzył dla potomnych w Dziennikach. Starzejącego się człowieka bojącego się starości i bolejącego nad nią. Człowieka, który zdaje sobie sprawę, że stał się zależny od innych. Poznacie posła i społecznika, kochającego męża i udręczonego kochanka, którego partnerzy zawsze odchodzili za wcześnie, pisarza i dyplomatę, gospodarza domu o drzwiach otwartych dla wszystkich, którzy w niespokojnym, wojennym czasie szukali schronienia. I wielkiego psiarza, który uważał swoich czworonożnych domowników za największych przyjaciół. Ta wędrówka śladami pisarza sprawia, że Iwaszkiewicz przestaje być suchym hasłem w encyklopedii. Jeśli znajdę chwilę, by wrócić do moich ulubionych opowiadań, odczytam je zupełnie inaczej. Za słowami pisarza zobaczę lęki i niepokoje człowieka poznanego dzięki tej książce. I za to, za plastykę opisów i piękny język oraz za przeniesienie mnie w przeszłość, daję trzy gwiazdki. A Wam serdecznie lekturę polecam.
(M.J.Kursa)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>