JON KRAKAUER „WSZYSTKO ZA EVEREST” ***

12189804_1247098178649623_4932811424523258345_n

JON KRAKAUER „WSZYSTKO ZA EVEREST” ***
KSIĄŻKA PRZEKAZANA PRZEZ WYDAWNICTWO CZARNE

Sezon wiosenny 1996 roku, maj, baza pod Everestem. Do zdobycia szczytu przygotowuje się wiele wypraw jednocześnie, wśród nich wyprawy komercyjne – czyli takie, których uczestnicy zdobywają wierzchołek jako klienci firm trekkingowych, pod opieką zawodowych przewodników. I właśnie tragicznym losom dwóch z nich jest przede wszystkim poświęcona ta książka. Tak się złożyło, że sezon 1996 pod Everestem przeszedł do czarnej historii himalaizmu: najwyższa góra świata pochłonęła wówczas dwanaście ofiar. Okoliczność ta do dziś budzi skrajne emocje nie tylko w środowisku alpinistycznym. Jon Krakauer był jednym z tych, którzy przeżyli, a jego książka doskonale oddaje zarówno okoliczności dramatu, jak i towarzyszące im uczucia oraz refleksje. Oczywiście ocena sytuacji nie jest i nigdy nie będzie jednoznaczna, ani też do końca obiektywna. Po prostu nie jest to możliwe, gdyż w skrajnych warunkach nic nie jest jasne, proste, logiczne. Gdy człowiekowi przychodzi zmierzyć się z najprawdziwszą potęgą przyrody, okazuje się że nie ma równych i „równiejszych”: w wyprawie zginęli między innymi także przewodnicy – znani himalaiści – nie tylko klienci, których doświadczenie w górach wysokich pozostawiało wiele do życzenia. Choć moim zdaniem skomercjalizowanie wypraw górskich z pewnością nie pozostaje bez wpływu na fakt, że podobnych dramatów przybywa. Tłok na górze, konflikty, pośpiech, błędy organizacyjne, nadmierna determinacja, by osiągnąć sukces i zdobyć nowych klientów – to tylko część konsekwencji „nowoczesnego” podejścia do himalaizmu. Straszna wydaje się także postępująca dewaluacja wartości, dawniej nieodłącznie związanych z tym sportem. Oto jak dwóch wspinaczy skomentowało fakt, że obojętnie minęli umierających pod szczytem kolegów – alpinistów konkurencyjnej wyprawy:
”Nie znaliśmy ich. Nie, nie daliśmy im wody. Nie rozmawialiśmy z nimi. Mieli ostrą chorobę wysokościową. Sprawiali wrażenie niebezpiecznych”.
” Byliśmy zbyt zmęczeni, żeby ich ratować. Wysokość ponad 8000 metrów – to nie jest miejsce, gdzie ludzie mogą sobie pozwolić na moralność”.
Przyznam, że mnie te słowa zmroziły. Pocieszam się, że chyba zmroziły nawet samego Jona Krakauera. Oto wysoka cena, jaką przychodzi płacić za… błędnie pojęty „postęp”?
Książka Krakauera to doskonale napisany literacki reportaż. Lecz nie tylko. To także znakomita opowieść o najważniejszych sprawach uniwersalnych: życiu i śmierci, odwadze, poświęceniu i bohaterstwie. Nic dziwnego, że do dziś ma zarówno swoich wielbicieli, jak i przeciwników. Do tego stopnia, że autor po latach dodał do niej „Postscriptum”, będące odpowiedzią na liczne zarzuty i pretensje. Znakomicie, że znalazło się ono również w tym tomie. Dodam jeszcze, że książkę przełożyła i opatrzyła przypisami słynna polska himalaistka, Krystyna Palmowska.
Polecam tę historię, nie tylko warto poznać: trzeba ją poznać! Niezapomniana książka. Wyczerpująca emocjonalnie, lecz genialna. Jedna z najlepiej napisanych książek o górach, jakie w życiu czytałam. Jedyna uwaga: zabrakło mi w niej materiału fotograficznego. Naturalnie można poszperać w internecie, jednak to nie to samo. Szkoda.

(Anna Klejzerowicz)

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>